To już druga edycja konkursu malarskiego „Moje Zakopane”. Pierwsza miała szeroki kontekst historyczny, wynikający z potrzeby usytuowania projektu w pewnym ciągu chronologicznym – stąd liczne odniesienia do tradycji i nurtów artystycznych, jakie w przeszłości gościły na zakopiańskich salonach.
Kuratorska formuła otwartego konkursu, jaką przyjęłam dla pełniejszego opisu rzeczywistości, pozwoliła odpowiedzieć na pytanie, jak dzisiaj Zakopane i jego otoczenie postrzegane jest przez współczesnych artystów i czy nadal, w dobie zunifikowanej komunikacji wizualnej, stanowi inspirację dla twórców.
Plon pokonkursowej wystawy jest próbą pobudzenia do głębszej refleksji nad relacją twórczą pomiędzy przenikającą się przestrzenią natury i kultury w coraz trudniejszej i wciąż zagrożonej, kruchej symbiozie. Prezentowana na wystawie wielowątkowość spojrzenia na temat, w sposób szczególny wyodrębnia element doświadczenia przestrzeni z różnych perspektyw twórczych i estetycznych – tworzących swoistą mapę emocjonalną, opisującą specyfikę zakopiańskiej przestrzeni.
W dobie analizy przestrzeni za pomocą map Google, kiedy świat podany w zhomogenizowanej postaci wydaje się być na wyciągnięcie leniwej ręki, magia każdego miejsca zostaje odarta z tajemnicy mocą trójwymiarowej perspektywy aplikacji Street View.
Być może powiększa się empiryczny obszar naszej wiedzy, lecz zmienia się zdolność autentycznego wzruszenia, zaskakującego nieszablonowym spojrzeniem i głębią wyobraźni.
Tym większe uznanie, nadzieję i podziw budzi wysiłek 65 artystów z całej Polski, którzy nadesłali 140 prac malarskich, mając wciąż wolę i wewnętrzną potrzebę kreacji, by stanąć przed sztalugą i dać wyraz swojej fascynacji spektakularną linią horyzontu, widoczną:
- w nagrodzonych, epickich, reliefowo budowanych panoramach Beaty Bugaj Tomaszewskiej,
- w refleksyjnych, pełnych zadumy epitafijnych kompozycjach Małgorzaty Drozd Witek, o wysublimowanym kolorze i znaku graficznym,
- w emocjonalnych akwarelach Arkadiusza Walocha, pulsujących bogactwem malarskiej materii i wirtuozerią gestu, czy
- w „monumentalnych” kompozycjach Aleksandry Stankevic Diakun, w których górski pejzaż zyskał niezwykle krystaliczny malarski ekwiwalent.
Podobnie sugestywny wyraz samodzielnej wizji, wolnej od stereotypu i przemawiającej potencjałem malarskich środków posiadają:
- wyróżnione kompozycje Izabeli Kity i Kingi Wnuk Moskalskiej, a także
- wywiedzione z inspiracji pierwiastkiem kultury i historii, bogate w asocjacyjną symbolikę obrazy Konsueli Madejskiej Turskiej oraz Marzeny Sroczyńskiej Gudajczyk.
W każdym eksponowanym obrazie, u każdego prezentowanego artysty, poza niekwestionowanymi walorami artystycznymi, uważny odbiorca odnajdzie, wspólne wszystkim, czytelne nasycenie pierwiastkiem emocjonalnym i tym nieuchwytnym fluidem klimatu, który nas łączy, w którym każdy z nas odnajdzie „swoje Zakopane”.
Lidia Rosińska-Podleśny
z-ca dyrektora ZCK ds. artystycznych