GODZINY OTWARCIA

poniedziałek, niedziela zamknięte

wtorek-sobota 10:00-17:00

WYDAWNICTWA

Alfabet Sztuki. Dwurnik - Dyrzyński - Eidrigevicius - Eysymont - Falender - Fałat - Filonik - Fober

Wyprzedany

Specyfikacja:
wym: 21 cm x 21 cm
okładka: miękka
ilość stron: 20 str.
rok wydania: 2018
ISBN 978-83-65584-12-0
Alfabet Sztuki to zbiór znaków i znaczeń, kodów i liter. Odrębnych w charakterze i wyrazistych w formie. To zbiór osobowości, zestawionych w różnych konfiguracjach, które tworzą nowe wyrazy i wyrażenia, nową definicję świata.
W drugiej edycji realizowanego cyklu prezentacji wybitnych osobowości twórczych współczesnej sztuki polskiej prezentujemy Państwu dokonania artystyczne Edwarda Dwurnika, Jacka Dyrzyńskiego, Stasysa Eidrigeviciusa, Haliny Eysymont, Barbary Falender, Antoniego Fałata, Mirosława Filonika i Jerzego Fobera. To lista artystów eksplorujących różne obszary sztuki 
i prezentujących często odmienne estetyki. Odmienne są również ich biogramy, kod pokoleniowy i więzi z funkcjonującymi ośrodkami współczesnej sztuki.
Co zatem ich łączy? Czy jedynym kuratorskim argumentem jest proste przyporządkowanie całości zbioru do ustalonego alfabetycznego klucza? Czy ekspozycja w tej konfiguracji wyłania pierwiastek wspólny i pokrewieństwo ideowe? Sądzę, że na część tych pytań odpowiedziała już pierwsza, zeszłoroczna edycja cyklu, realizując postulat szerokiego upowszechniania Sztuki i edukacji artystycznej, nie tracąc przy tym waloru bezpośredniego, osobistego dialogu pomiędzy Twórcą i Odbiorcą.
Jedną z wielu możliwych dróg owego dialogu, które mogą wyznaczać kierunki interpretacji i wektory emocjonalne ekspozycji, jest obszar refleksji antropologicznej i egzystencjalnej, niosący obrazy intymnego piękna i „przaśnej”, zdegradowanej rzeczywistości, seksualnego biologizmu i duchowej medytacji, poetyki baśni zestawionej z surową ascezą współczesnych instrumentów medialnych. Klasycznej metafory i zbiegów podprogowych. Inna możliwa droga dialogu jest mniej czytelna i bardziej wymagająca – to próba konfrontacji z postawą twórcy, zmuszająca do poznania lub akceptacji często bezkompromisowej postawy wobec wyznawanych wartości. 
Na tej płaszczyźnie możemy spotkać Edwarda Dwurnika, który malując gorzkim sarkazmem i cierpką ironią „wymierza sprawiedliwość widzialnemu światu”, czyniąc ze swojej sztuki instrument diagnozy społecznej i kulturowej.
Pokrewny, kontestatorski komunikat emocjonalny niosą instalacje, figury i mobilne rozbudowane aranżacje Mirosława Filonika. Budowane z nietrwałej masy papierowej, plastiku i odpadów cywilizacyjnych, nacechowane ironią i humorem, gdzie towarzyszący dźwięk i światło, tworzą efekt tajemniczego rytuału.
Stojąc przed płótnami Antoniego Fałata poznajemy intencję, z jaką od lat powraca konsekwentnie do ludzkiej figury, usiłując ją budować nowymi środkami wyrazu w dominującym monochromie. Często banalna fotografia rodzinna staje się pretekstem dla tajemniczych kreacji, niepokojących wizerunków i osobistych mitologii.
Uważny widz, spoglądający w melancholijne oczy i maski Stasysa Eidrigeviciusa, zobaczy w matowym blasku pasteli świat baśni, lirycznej metafory i ocalonej mitologii dzieciństwa 
z pogranicza dwu kultur, która powraca w ilustracyjnych plakatach i działaniach parateatralnych. Odkrywcza świeżość i wieloznaczność symbolu, jakim operuje, czyni z Jego sztuki, trywialnie definiowanej jako surrealizm, niewątpliwe misterium.
Przykładem konsekwencji wobec „czystych” wartości malarskich jest postawa Jacka Dyrzyńskiego, którego wiara w „niepodległość kwadratów” pozwala mu na rozległe badania nad funkcją koloru i faktury, przestrzeni i formatu. Zawsze jednak artysta pozostawia margines na obecność malarskiego gestu. Podobną tendencję odnajdziemy w malarskich dążeniach Haliny Eysymont, gdzie inspiracja pejzażem jest pretekstem do rozwiązań czysto malarskich, operujących analizą koloru, faktury i kompozycji, wnoszącej w obszar abstrakcji niewątpliwy wątek liryczny.
Możemy również stać się widzem lub aktywną stroną odrębnego dialogu, jaki trwa na dwu biegunach współczesnej „teologii ciała”, pomiędzy koncepcją rzeźby Barbary Falender i Jerzego Fobera. Staniemy przed koniecznością odpowiedzi, czy jesteśmy „uduchowionym ciałem”, czy „ucieleśnionym duchem”, w którym biologia, seksualność potrafi koegzystować z cierpieniem i mistyką, a Eros i Thanatos trwają w nierozerwalnym splocie.

Wstęp do katalogu
Lidia Rosińska-Podleśny
z-ca dyrektora ds. artystycznych
DO GÓRY

Serwis wykorzystuje pliki cookies. W dziale Polityka Prywatności mogą Państwo przeczytać o zasadach ich używania oraz ustawieniach przeglądarek internetowych. Korzystając z serwisu akceptują Państwo wymienione w Polityce prywatności postanowienia.